09.07.2014

Wigry pokonały Jagiellonię [zdjęcia]

W środę, w meczu sparingowym, piłkarze beniaminka I ligi suwalskich Wigier, po golu Tomasza Tuttasa, pokonali 1:0 występującą w ekstraklasie białostocką Jagiellonię. To trzeci mecz towarzyski podopiecznych Zbigniewa Kaczmarka i trzeci, w którym padł tylko jeden gol. Wcześniej Wigry wygrały 1:0 z Pogonią Siedlce i przegrały 0:1 z Rubinem II Kazań.

W ekipie gospodarzy zabrakło narzekających na drobne urazy Tomasza Jarzębowskiego, Mateusza Kwiatkowskiego i Mateusza Romachowa oraz rekonwalescenta Dawida Makaradze. Trener Jagiellonii nie mógł wystawić do gry Michała Pazdana i Daniego Quintany.   

Początek meczu, który trwał 4 x po 25 minut, należał do podopiecznych Michała Probierza, który desygnował od gry jedenastkę najbardziej zbliżoną do tej, jaka wybiegnie 19.07. na boisko w inauguracyjnym meczu ligowym. Goście grali szybciej, dłużej utrzymywali się przy piłce, częściej gościli pod bramką Wigier, w której stał Karol Salik. Przewaga optyczna nie miała jednak przełożenia an sytuacje bramkowe. Tych, 100 procentowych, Jagiellonia nie stworzyła, w czym zasługa mądrze grających w defensywie I-ligowców.        

W przerwie szkoleniowiec gości wymienił całą jedenastkę, co sprawiło, że z upływem czasu coraz więcej do powiedzenia mieli suwalczanie. Niestety, nie wszyscy piłkarze z Białegostoku potrafili pogodzić się z tym, że rywal zaczyna przeważać, utrzymać nerwy na wodzy i na boisku zrobiło się nerwowo. W podgrzewaniu atmosfery celował Tymiński, którego bardziej niż piłka interesowały nogi rywali. Tym razem obeszło się bez kontuzji bezpardonowo „koszonych” suwalczan. Pobłażliwości sędziego zawodnik gości zawdzięcza, że tylko raz zobaczył żółtą kartkę i dotrwał na boisku do końca meczu. W ekstraklasie tak już raczej nie będzie i jeśli Tymińskiego z gry nie wyeliminuje sędzia, to zrobią to rywale grający tak samo ostro jak on.

Jedyny gol padł w 91 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z lewej strony bramkarza Jagiellonii strzałem głowa pokonał Tomasz Tuttas.   
- Widać było, że oba zespoły bardzo solidnie przepracowały okres przygotowawczy i efekty przyjdą w lidze, zarówno po stronie Jagiellonii, jak i naszej – ocenił mecz Zbigniew Kaczmarek, trener Wigier. - Wynik nie był dzisiaj sprawą najważniejszą, ale na pewno dla moich chłopców będzie miał psychologiczne znaczenie. Wygranie z tak klasowym zespołem, nawet w sparingu będzie budujące. Większość z nich ma małe doświadczenie nawet na poziomie pierwszoligowym, a wierzę, że wygrana z drużyną ekstraklasy będzie miała pozytywny oddźwięk. Mamy za sobą bardzo ciężki obóz i zawodnicy są zmęczeni, co momentami było widać. Mieliśmy momenty bardzo fajne, ale też słabe, gdzie Jagiellonia zdecydowanie nas zdominowała i miała swoje sytuacje. Generalnie jednak jestem zadowolony z postawy mojego zespołu.

- Graliśmy chyba pięcioma ustawieniami, żeby celowo nie być odczytywanym – na pomeczowej konferencji prasowej mówił Michał Probierz, trener Jagiellonii. - Chcemy w trakcie meczów zmieniać ustawienia i dlatego tak zagraliśmy. Z pierwszych trzech kwart mogę być zadowolony, bo chociaż nie zdobyliśmy bramki, to staraliśmy się rozgrywać piłkę od tyłu. Mieliśmy swoje założenia, które trenowaliśmy w ostatnim czasie i nie wszystko jeszcze wychodzi, ale nie da się pewnych rzeczy przeskoczyć. Zdawaliśmy sobie sprawę, że zespół Wigier podejdzie do meczu ambicjonalnie i tak też było. W ostatniej kwarcie trochę niepotrzebnie pojawiły się faule i zrobiło się nerwowo. W takich meczach to jest niepotrzebne, bo nie warto ryzykować zdrowia i urazów. W końcówce nasza młodzież pokazała, że daleka droga jeszcze do tego aby wszyscy grali, ale trzeba ich systematycznie wprowadzać.  Dziś, przeciwko drużynie która coś potrafi, bo awansowała do I ligi, zagrało dwóch szesnastolatków, trzech osiemnastolatków,. Straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry i ciężko było tym młodym chłopakom to odrobić. W ogóle ciężko było narzucić swój styl gry. Natomiast jeżeli chodzi o elementy wcześniejsze, to z wielu jestem zadowolony, a byłbym bardziej gdybyśmy wygrali, bo każdy chce wygrywać.

W sobotę o 15.00 podejmą wicelidera litewskiej ekstraklasy FK Trokai.

Wigry Suwałki - Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0, 0:0, 0:0, 1:0)
Gol: Tomasz Tuttas (91.)
Widzów: ok. 900
Sędziowali: Szymon Liszewski oraz Karol Kolenkiewicz i Michał Renkiewicz (wszyscy Suwałki)
Wigry: Salik (51. Zoch) - Bartkowski (75. Wasilewski), Wichtowski (61. Wenger), Karankiewicz (76. Drągowski), Bogusz (76. Widejko) - Lauryn (61. Bujalski), Atanacković (61. Michałowski) - Żebrowski (61. Biel), Tarnowski (61. Radzio), Mackiewicz (78. Żebrowski) - Karłowicz (51. Tuttas).
Jagiellonia: Baran - Modelski, Wasiluk, Baran, Jasiński - Pawłowski, Grzyb, Leimonas, Gajos - Tuszyński, Piątkowski (27. Dzalamidze). II połowa: Drągowski - Waszkiewicz, Maliszewski, Pawlik, Straus – Tymiński ż, Romanczuk - Malinowski (65. Świderski), Kądzior, Dzalamidze (75. Buzun) - Piątkowski.

udostępnij na fabebook
Skomentuj:
nick*
komentarz*
 
 
Sponsor pogody
Pogoda
Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych wiadomościach w serwisie podaj nam swój e-mail.

Kursy walut
07.22.2024 Kupno Sprzedaż
EUR 0.00% 4.4889 4.5795
USD 0.00% 4.1175 4.2007
GBP 0.00% 5.1508 5.2548
CHF 0.00% 4.5999 4.6929
Dodaj nowe ogoszenie