Śmierć Sebastiana J., który popełnił samobójstwo w Centrum Interwencji Kryzysowej przy suwalskim MOPS-ie, nie poszła na marne. Po tragedii matka zmieniła swoje życie na lepsze, a dziś sąd uznał, że dzieci mogą z nią z powrotem zamieszkać.
Agnieszka K. miała ograniczone prawa do opieki nad dziećmi. Oprócz najstarszego, 16-letniego Sebastiana, ma ich jeszcze troje. Najmłodsza, dwuletnia dziewczynka trafiła do rodziny zastępczej. Pozostałe dzieci miały zostać umieszczone w ośrodku opiekuńczo-wychowawczym. Właśnie na wieść o tej decyzji na początku stycznia tego roku, Sebastian popełnił samobójstwo.
Po tragedii decyzję o umieszczeniu dzieci w placówce i rodzinie zastępczej zaskarżył Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka. Sprawą zajął sie suwalski sąd. Dziś, po wnikliwej analizie i pozytywnych opiniach biegłych, sąd stwierdził, że dzieci mogą wrócić do matki.
- Na korzyść matki dzieci przemawiało to, że ma stałą pracę, stancję, za którą regularnie płaci, przeszła rodzinne kursy i utrzymuje ścisły kontakt z asystentem rodziny - mówi sędzia Marcin Walczuk, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Suwałkach.
Postanowienie jest prawomocne. Rodzina Agnieszki K. będzie monitorowana przez specjalistyczne instytucje.
Czytaj też:
[20.05.2014] Po samobójstwie 16-latka. Szefowa MOPS-u zwolniona
[28.04.2014] Po samobójstwie nastolatka. Prezydent Suwałk odpowiada rzecznikowi
[17.04.2014] Po samobójstwie nastolatka. Rzecznik Praw Dziecka stawia zarzuty
[12.01.2014] Rzecznik bada samobójstwo w Suwałkach
[09.01.2014] Samobójstwo szesnastolatka. Nowe fakty








