Była już ptasia grypa, choroba szalonych krów, pomór świń. Okazuje się, że natura nie wyczerpała jeszcze wszystkich możliwości. Do Europy przedostały się wirusy afrykańskiego pomoru świń. I nie ma, na razie, skutecznego leczenia tej choroby. Przypadki zaatakowanie przez tego wirusa trzody chlewnej zanotowano już w Federacji Rosyjskiej. Wirus jest niegroźny dla człowieka, ale nazywany jest już nową ”bronią biologiczną”. Brakuje na razie nawet szczepionek, uodporniających na zachorowanie, a śmiertelność wśród chorych zwierząt wynosi 100 procent.
- Sytuacji nie należy bagatelizować, bo wystąpienie tej choroby na terenie Polski mogłoby mieć poważne skutki dla rolnictwa. Oznaczałoby to także konieczność zablokowanie eksportu polskiej wieprzowiny oraz wybicie całych ferm trzody - ostrzegają polskie służby weterynaryjne. Stąd też weterynarze prowadzą regularnie ćwiczenia kryzysowe przy granicy w Rosją. Jedne z nich odbyły się m. in. w powiecie gołdapskim, graniczącym z obwodem kaliningradzkim. Polska, co prawda, nie importuje wieprzowiny z Rosji, ale istnieje ryzyko przeniesienia wirusa do Polski przez dziki, które swobodnie przekraczają granicę. Stąd też myśliwi mają obowiązek oddawania próbek krwi dzików do badania.
Tymczasem rozprzestrzenia się coraz bardziej w Europie wirus Schmallenberg, atakujący rogaciznę. Wirus pojawił się już w pięciu krajach UE: Niemczech, Belgii, Holandii, we Francji oraz w Wielkiej Brytanii. Wykryto go m.in. na 29 farmach owczych w hrabstwach Norfolk, Suffolk, Essen, Kent, East Sussex oraz Hertfordshire. Najgorsza sytuacja dotyczy Niemiec, gdzie stwierdzono go na 150 farmach owczych. Wykryto go też w północno-wschodniej Francji.na trzynastu famach owczych, leżących w sześciu departamentach - podaje FAMMU/FAPA na podst.: TheCattleSite.com.
Główny Inspektorat Państwowej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Ukrainy nakazał wstrzymanie importu wołowiny oraz jagnięciny z krajów UE. Władze Rosji też tymczasowo zakazały importu bydła i materiału genetycznego z Niemiec, Holandii, Belgii, Francji, a także owiec i kóz z Francji. Natomiast Komisja Europejska zamierza zgromadzić więcej informacji, zanim rozpocznie ogólno - unijną akcję ostrzegającą przed nową chorobą. Komisja zapewniła o możliwości finansowego wsparcia dotyczącego walki z wirusem, a także zachęca kraje członkowskie do dobrowolnego monitorowania oraz zgłaszania zagrożeń. |